Wietnamskie przedmieścia rosyjskiego kurortu, czyli NHA TRANG i okolice

Docieramy na wybrzeże nad Morzem Południowochińskim. Kwaterujemy się w hostelu (swoją drogą, jednym z najlepszych miejsc, w jakich przyszło nam dotąd spać) i ruszamy na rekonesans miasta. Na ulicach sporych rozmiarów biali ludzie, często przyzdobieni czerwoną opalenizną. Na szyjach łańcuchy. Na czołach zaczesane grzywki. Witryny sklepowe opisane cyrylicą. Ekspedientka zwraca się do nas po rosyjsku. Gdzie my jesteśmy?!

Rzeczywiście, Nha Trang to słynny ośrodek zdominowany przez Rosjan. Miasto pełne jest hoteli, restauracji i barów, z których wódka wieczorami wylewa się na ulice (co poczuć można rano w sklepie czekając w kolejce). A jednak, ma coś, dla czego warto przyjechać, a mianowicie, swoje okolice.

Podczas gdy samo Nha Trang traci swój wietnamski charakter, w pełni dostosowując się do oczekiwań rosyjskich plażowiczów, wokół niego rozsiane są góry i drobne, nadmorskie, miejscowości. Wypożyczyliśmy skuter i zjeździliśmy obszar wokół miasta wzdłuż i wszerz, zaglądając do miejsc, w których turystów nie widuje się zbyt często. Część z miasteczek wyglądało tak jakby zostało żywcem przeniesione ze śródziemnomorskiego wybrzeża Europy (wąskie uliczki, domki z czerwonymi dachówkami, kwiaty wokół). Nie uwierzylibyśmy, że to Wietnam, gdybyśmy nie widzieli na własne oczy.

Życie toczyło się tam w adekwatnie południowym charakterze - mieszkańcy skupiali się na dwóch głównych czynnościach, wygrzewaniu się w słońcu lub chowaniu się w cieniu. Dostaliśmy dwukrotne zaproszenie na piwo, zostaliśmy bezinteresownie oprowadzeni po świątyni i wzbudziliśmy euforię wśród 12-latek, które miały okazję użyć w praktyce „Hello! Where are you from?”.  A wystarczyło odjechać kilka kilometrów dalej, żeby w odosobnieniu podziwiać piękne widoki górzystego wybrzeża.

WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE:

- polecamy hostel Tabalo w Nha Trang, w którym zapłaciliśmy za nocleg niecałe 20 zł/os., a który za tę cenę oferował znacznie więcej niż przeciętny hostel (4‑osobowe kabiny sypialne, prywatne szafki na czipy, duże łazienki, osobno wydzielona stołówka i masa innych udogodnień)

- wypożyczenie skutera w Nha Trang kosztowało 18 zł/24h (jak zawsze, warto się targować, bo inicjalna cena była sporo wyższa)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.