Nasz wulkan ACATENANGO

Ponieważ malutka Gwatemala może pochwalić się aż 33 wulkanami, w tym 3 czynnymi, wręcz wstydem byłoby nie wspiąć się choć na 1 spośród nich. Wulkan Acatenango i jego aktywny sąsiad, Fuego, dostarczyły nam wrażeń za wszystkie 33!

Wulkan Acatenango (3976 m n.p.m.) jest 3 z kolei najwyższym szczytem Ameryki Środkowej i leży w pobliżu jednego z najpiękniejszych miast tego obszaru, Antigua Gwatemala.

Wybraliśmy się na trekking ze zorganizowaną grupą, w której, oprócz nas, zebrali się Kanadyjczycy, Amerykanie, Izraelczycy, Francuzi, Litwinka i dwóch gwatemalskich przewodników. Pierwszego dnia przez kilka godzin wchodziliśmy na wysokość 3600 m n.p.m., gdzie schowaliśmy się w namiotach przed rzęsistą ulewą. Przez silny deszcz, który nie przestawał padać przez dobrych kilka godzin, zaczynaliśmy się martwić czy w ogóle uda się wejść wyżej i cokolwiek zobaczyć. Na szczęście przewodnicy nie byli tym wcale przejęci, rozpalili ognisko, przygotowali gorącą czekoladę i o 4:00 rano poprowadzili grupę na sam szczyt.

Widoki pośród ciemnej nocy były niesamowite. Co kilka minut ciszę rozrywał głośny huk wybuchającego wulkanu Fuego. Na czarnym tle pojawiała się tryskająca w górę, ognista lawa, która potem strumieniami spływała po zboczu. Na szczycie wulkanu Acatenango podziwialiśmy wschód słońca i mogliśmy sięgnąć wzrokiem od Gwatemala City, po jednej, do Lago de Atitlan, po drugiej stronie.

WSKAZÓWKI PRAKTYCZNE:

- W całej Antigua Gwatemala działa mnóstwo biur podróży, organizujących wycieczki do atrakcji w całym kraju. My skorzystaliśmy z oferty szkoły językowej La Union, którą z czystym sumieniem możemy polecić. Szkoła ta współpracuje z kanadyjskim rządem i wieloma oficjalnymi instytucjami w Gwatemali. W porównaniu do innych biur w mieście ma bardzo konkurencyjne ceny, ponieważ pobiera tylko niewielką prowizję (albo nie pobiera jej wcale). Za 2-dniową wycieczkę na wulkan Acatenango (transport, wyżywienie, nocleg w namiocie i opiekę przewodnika) zapłaciliśmy 275 Q/os. (około 137 zł).

5 Replies to “Nasz wulkan ACATENANGO”

  1. WOW. Nigdy nie chciałam jechać do Gwatemali, ale właśnie tak aktywnego wulkanu szukałam, także niestety, trzeba będzie jechać na drugi koniec świata haha.
    Cudne zdjęcia. Zazdroszczę widoków i emocji! <3

    Pozdrawiam

    1. Na pewno warto przyjechać na ten koniec świata 😉

  2. Do Gwatemali pojechałem w sumie po coś innego, bo chciałem zobaczyć Tikal i żywą do dziś kulturę Majów. Trekking na Acatenango był tylko przy okazji, ale okazał się strzałem w dziesiątkę. Później w Indonezji widziałem też inne wulkany, które mnie zachwyciły, ale zawsze powtarzam, że to Gwatemala otworzyła mi oczy na to, że tereny aktywne sejsmicznie są tak fascynujące i planując podróże można w zasadzie w ciemno założyć, że tam gdzie wulkany, tam będzie coś ciekawego do zobaczenia 😉

Dodaj komentarz