3 sposoby na żółwia w Meksyku

Na świecie jest 7 gatunków żółwi morskich. W wodach żyją na co dzień i zdobywają pokarm, ale są chwile, w których pojawiają się na lądzie. Istnieje niesamowity fenomen, gdy w przeciągu tygodnia w okolicy pełni księżyca tysiące samic wychodzi na brzeg, żeby złożyć w piasku jaja. Zachodnie wybrzeże Meksyku pełne jest plaż, które upodobały sobie żółwie. W Mazunte, w stanie Oaxaca, podziwialiśmy niesamowity spektakl.

Mazunte to małe żółwie królestwo. Dowiedzieliśmy się o tym przez szczęśliwy przypadek. Okazało się, że obok miejsca, w którym znaleźliśmy nocleg nad Pacyfikiem znajduje się centrum badawcze zajmujące się ochroną żółwi. Później usłyszeliśmy o wycieczce łódką, z której oglądać można żółwie w oceanie. Wreszcie, zbiegiem okoliczności, dowiedzieliśmy się od pewnego Australijczyka, że 15 km dalej znajduje się wyjątkowa plaża. Poszczęściło nam się. Udało nam się zobaczyć dziesiątki żółwi, na 3 sposoby. Jak to zrobić?

  1. Odwiedź Centro Mexicano de la Tortuga

W centrum zgromadzone jest bardzo wiele różnych gatunków żółwi, także lądowych, i błotnych. Zostało założone w 1990 roku, po tym jak rząd Meksykański wprowadził zakaz uboju żółwi morskich. Tu prowadzone są badania nad tymi, żyjącymi u wybrzeży stanu Oaxaca. To dobre miejsce na przyjrzenie się im z bliska, a przy okazji spokojny spacer. Ośrodek utrzymany jest w raczej niedbałym stanie, ale mimo to zdecydowanie warto do niego zajrzeć. Koszt biletu to 32 mxP (około 7 zł) od osoby.

  1. Wybierz się na rejs łódką

W Mazunte działa zorganizowana sieć, dzięki której ceny wszystkich wycieczek są stałe i jednakowe. Łódek jest mnóstwo, codziennie czekają na plaży na turystów. Każda z nich zabiera około 10 osób na 2-godzinny rejs, podczas którego można oglądać delfiny i żółwie (a zimą także wieloryby). Delfinów jest w okolicznych wodach bardzo dużo, pływają całymi chmarami. Żółwi też jest naprawdę wiele. Niektóre można dostrzec pod wodą, inne gdy próbują zaczerpnąć powietrza na powierzchni, a jeszcze inne gdy dobierają się w pary i razem dryfują. Łódki odpływają z samego rana (o 8:00) i około południa. Koszt wycieczki to 250 mxP (około 55 zł) od osoby.

  1. Pojedź na Playa Escobilla

Jest to długa plaża, położona 15 km na zachód od Mazunte, przy wiosce Escobilla. To miejsce upodobały sobie na gniazdowanie żółwie oliwkowe (Lepidochelys olivacea vel Tortuga Golfina). Jest to podobno jedna z 5 plaż na świecie, na których pojawiają się tak licznie (4 pozostałe znajdują się w Indiach i w Kostaryce).

Takiego widoku nie da się zapomnieć. Samica pojawia się na brzegu nagle, wyłaniając się spod opadającej fali. Przez pewien czas leży i oddycha ciężko, a potem powoli czołga się po piachu. Co chwilę zatrzymuje się, podnosi głowę i łapie powietrze. Wydaje się straszliwie zmęczona. Krąży po plaży, odpychając się niezgrabnie płetwami. Gdy w końcu znajdzie miejsce zaczyna mozolnie kopać dół, w który potem składa dziesiątki jaj. Zakopuje je ostatkiem sił. W międzyczasie wokół niej krążą ptaki, które zaczynają wykradać jaja, jeszcze zanim samica zdąży je schować pod piaskiem. Gdy odchodzi, w miejscu gdzie leżała zostaje ślad jej skorupy i płetw i białe resztki zjedzonych jaj.

To naprawdę dramatyczne przedstawienie. Przy pełni księżyca samic jest na plaży setki. W kolejnych dniach pojawia się ich coraz mniej, ale wciąż robią niezapomniane wrażenie. Są wyczerpane. Ale są niesamowicie zdeterminowane. Mimo ogromnego zmęczenia instynkt bierze górę. Jest tak silny, że żółwice w ogóle nie zwracają uwagi na gromadzących się wokół ludzi.

Dodaj komentarz